Kylie Cosmetics ❤ Moje pierwsze zamówienie!
Hej!
Chciałabym Wam dziś zaprezentować moje pierwsze zamówienie od Kylie Cosmetics :)
Zapewne już wiecie, że założycielką owej kosmetycznej firmy jest jedna z sióstr Kardashianek - Kylie Jenner.
Zagorzałą fanką tej rodzinki nie jestem jednak fanką urody Kylie owszem (tak, wiem, że jest "zrobiona". Nie zmienia to nadal faktu, że jest piękna :))
Kylie na samym początku swej kosmetycznej kariery wprowadziła Lip Kity, czyli zestawy pomadka + konturówka. Nie trzeba się było długo domyślać, że zestawy Jennerki zostaną hitem i będą mocno rozchwytywane przez fanki makijażu ust :D
Pierwsza partia Lip Kitów została wyprzedana w bodajże... niecałą minutę?!
Po niedługim czasie (sądząc po błyskawicznie osiągniętym sukcesie w branży kosmetycznej) Kylie wprowadziła również błyszczyki, pomadki metaliczne a także "single", czyli możliwość zakupu samej konturówki bądź matowej pomadki. Niedługo potem na stronie pojawiły się także produkty do oczu... jeśli jesteście ciekawi to zajrzyjcie na stronę Kylie Cosmetics :D
Nie wiem czy wiecie ale od jakiegoś czasu nie trzeba specjalnie przygotowywać się przed każdym zamówieniem gdyż produkty na stronie są regularnie uzupełniane.
Ja bez żadnego problemu złożyłam swoje pierwsze, wymarzone zamówienie :)
Ok, nie będę już zanudzać, pokażę Wam co nabyłam! :D
Zamówiłam sobie matowego singla w odcieniu Dolce K i błyszczyk w odcieniu So Cute :) ale... stało się to czego najbardziej się obawiałam... musiałam zapłacić CŁO :(
Jesli śledzicie mnie na snapie to pewnie pamiętacie jak się żaliłam :D (kto mnie jeszcze nie dodał to zapraszam - xxgingergirlxx)
Cło wyniosło mnie mniej więcej 35 zł
Ponoć rzadko się to zdarza jednak trzeba być przygotowanym na to, że celnicy mogą zatrzymać naszą paczkę.
Odkąd Kylie wprowadziła swoje Lip Kity na rynek kosmetyczny, zamarzyła mi się właśnie Dolce K i wiedziałam, że kiedyś będę ją miała!
Dolce K była ogólnie jednym z pierwszych kolorów jakie się pojawiły.
Prócz Dolce K były jeszcze Candy K, (chyba, jeśli nie to mnie poprawcie ;p) Koko K i True Brown K.
Dolce K ma przepiękny chłodny, brązowy kolor - zamiennika tej pomadki jeszcze nigdzie nie znalazłam (i mam tu na myśli nasze drogerie :))
Znalazłam jedynie bardzo pasującą do niej konturówkę (Golden Rose, Classic 504) dlatego nie zamawiałam Kitu - po co miałam przepłacać dodatkowo za konturówkę skoro mam niemal identyczną?!
(Co nie zmienia faktu, że w przyszłości będę chciała którąś z nich wypróbować :D)
Jesli chodzi o trwałość - jestem na TAK!
Na ustach aplikuje się przyjemnie, jednak jest to pomadka płynna, która momentalnie lubi zasychać więc bardzo trzeba uważać żeby nie zrobić sobie niechcący jakiejś "krechy".
Przed nałożeniem jej na usta warto obrysować je konturówką.
Trwałość? Jest w stanie przetrwać wiele godzin, pod warunkiem, że nie będziemy jeść nic tłustego, bo to chyba jedyna broń na tę pomadkę :D
Jeśli już się "zjada" (w moim przypadku) po kilku godzinach, robi to równomiernie i od środka ust.
A zapach? Mmm... Jak jakiś waniliowy budyń! Kocham!
Na ustach wygląda tak...
Ogólnie bardzo nie lubię błyszczyków lecz po oglądnięciu kilku filmów na YT zachciało mi się Gloss'a w najjaśniejszym odcieniu - So Cute.
Tak jak bardzo nienawidziłam błyszczyków to ten POKOCHAŁAM!
Przede wszystkim jestem pod wrażeniem jego pigmentacji - już za jednym pociągnięciem niesamowicie kryje usta!
Zapach? Pachnie trochę mniej niż Dolce K ale nadal pachnie... i to ładnie, waniliowo :)
Kolor So Cute jest bardzo jasny jednak mam czasem ochotę na takie usta - ostrzegam bo wiem, że nie każdy lubi takie jasne kolorki :)
Trwałości nie będę zachwalać bo jak wiadomo - błyszczyki nie są trwałe... trochę picia, jedzenia i ni ma!
No ale jeszcze nie spotkałam błyszczyka trwałego niczym matowa pomadka :D
Z błyszczykiem miałam jeszcze jeden mały problem... aplikatory Gloss'ów całkowicie różnią się od reszty swoich "sióstr", co zresztą będzie widać na zdjęciu poniżej.
Dosłownie po trzech użyciach zauważyłam, że pędzelek zaczyna się lekko rozwarstwiać. Troszkę mnie to zaniepokoiło gdyż mało za niego nie zapłaciłam więc czym prędzej napisałam do obsługi klienta Kylie Cosmetics.
Byłam baaardzo miło zaskoczona bo odpowiedź dostałam już na drugi dzień - zostałam przeproszona i w ramach rekompensaty miałam czekać na paczuszkę z nowym błyszczykiem :)
A błyszczyk przybył ekspresowo :)
Poniżej możecie zobaczyć swatche :)
Podsumowując jestem bardzo zadowolona ze swoich zakupów u Kylie Cosmetics :)
Z pewnością za jakiś czas kupię tam coś ponownie (a co, jeszcze nie wiem :p zdradzę Wam, że ostatnio kusi mnie Maliboo, Dirty Peach no i ta przecudna paletka cieni Kyshadows... *.*)
Za swoje zakupy zapłaciłam $46,95 (z kosztem przesyłki, nie wliczając oczywiście cła)
Czy żałuję wydanej kwoty? Nie!
Czy polecam Wam pomadki Kylie Cosmetics?
Ja zawsze chciałam mieć oryginalną pomadkę od Kylie jednak jeśli komuś podobają się same kolory a nie odczuwa potrzeby by mieć pomadkę z napisem "Kylie" i niekoniecznie chce tyle płacić za markę (tak, uważam, że po części sporo płacimy za markę) to polecam pomadki ColourPop.
Nie mówię, że są identyczne ale bardzo podobne. ColourPop'y moim zdaniem mają wiele zamienników matowych pomadek Kylie a kosztują $6 za sztukę (osobno można kupić także konturówki, które są po $5 :) gdzie sztuka samej pomadki Kylie kosztuje $17, a cały Kit $29)
Jesli już mowa o ColourPop to już niedługo pochwalę się haulem, a na snapie zrobię OpenBox'a (tak samo zrobiłam z pomadkami Kylie) więc ponownie zapraszam do śledzenia mojego snapka! :)
Kochani, co myślicie o tych pomadkach? A może także macie je w swoich zbiorach kosmetycznych? Buziaki! :**
PS Myślałam też żeby zamówić na Aliexpress podróbkę Dolce K i zrobić na blogu porównanie :) Co o tym sądzicie?!
Chciałabym Wam dziś zaprezentować moje pierwsze zamówienie od Kylie Cosmetics :)
Zapewne już wiecie, że założycielką owej kosmetycznej firmy jest jedna z sióstr Kardashianek - Kylie Jenner.
Zagorzałą fanką tej rodzinki nie jestem jednak fanką urody Kylie owszem (tak, wiem, że jest "zrobiona". Nie zmienia to nadal faktu, że jest piękna :))
Kylie na samym początku swej kosmetycznej kariery wprowadziła Lip Kity, czyli zestawy pomadka + konturówka. Nie trzeba się było długo domyślać, że zestawy Jennerki zostaną hitem i będą mocno rozchwytywane przez fanki makijażu ust :D
Pierwsza partia Lip Kitów została wyprzedana w bodajże... niecałą minutę?!
Po niedługim czasie (sądząc po błyskawicznie osiągniętym sukcesie w branży kosmetycznej) Kylie wprowadziła również błyszczyki, pomadki metaliczne a także "single", czyli możliwość zakupu samej konturówki bądź matowej pomadki. Niedługo potem na stronie pojawiły się także produkty do oczu... jeśli jesteście ciekawi to zajrzyjcie na stronę Kylie Cosmetics :D
Nie wiem czy wiecie ale od jakiegoś czasu nie trzeba specjalnie przygotowywać się przed każdym zamówieniem gdyż produkty na stronie są regularnie uzupełniane.
Ja bez żadnego problemu złożyłam swoje pierwsze, wymarzone zamówienie :)
Ok, nie będę już zanudzać, pokażę Wam co nabyłam! :D
Zamówiłam sobie matowego singla w odcieniu Dolce K i błyszczyk w odcieniu So Cute :) ale... stało się to czego najbardziej się obawiałam... musiałam zapłacić CŁO :(
Jesli śledzicie mnie na snapie to pewnie pamiętacie jak się żaliłam :D (kto mnie jeszcze nie dodał to zapraszam - xxgingergirlxx)
Cło wyniosło mnie mniej więcej 35 zł
Ponoć rzadko się to zdarza jednak trzeba być przygotowanym na to, że celnicy mogą zatrzymać naszą paczkę.
![]() |
Skład :) |
Odkąd Kylie wprowadziła swoje Lip Kity na rynek kosmetyczny, zamarzyła mi się właśnie Dolce K i wiedziałam, że kiedyś będę ją miała!
Dolce K była ogólnie jednym z pierwszych kolorów jakie się pojawiły.
Prócz Dolce K były jeszcze Candy K, (chyba, jeśli nie to mnie poprawcie ;p) Koko K i True Brown K.
Dolce K ma przepiękny chłodny, brązowy kolor - zamiennika tej pomadki jeszcze nigdzie nie znalazłam (i mam tu na myśli nasze drogerie :))
Znalazłam jedynie bardzo pasującą do niej konturówkę (Golden Rose, Classic 504) dlatego nie zamawiałam Kitu - po co miałam przepłacać dodatkowo za konturówkę skoro mam niemal identyczną?!
(Co nie zmienia faktu, że w przyszłości będę chciała którąś z nich wypróbować :D)
Jesli chodzi o trwałość - jestem na TAK!
Na ustach aplikuje się przyjemnie, jednak jest to pomadka płynna, która momentalnie lubi zasychać więc bardzo trzeba uważać żeby nie zrobić sobie niechcący jakiejś "krechy".
Przed nałożeniem jej na usta warto obrysować je konturówką.
Trwałość? Jest w stanie przetrwać wiele godzin, pod warunkiem, że nie będziemy jeść nic tłustego, bo to chyba jedyna broń na tę pomadkę :D
Jeśli już się "zjada" (w moim przypadku) po kilku godzinach, robi to równomiernie i od środka ust.
A zapach? Mmm... Jak jakiś waniliowy budyń! Kocham!
Na ustach wygląda tak...
![]() |
Dodaję zdjęcie samych ust bo akurat tego dnia nie miałam na sobie grama makijażu... i wybaczcie, że są nierówno pomalowane - najbardziej chodziło mi o to by oddać kolor :D |
Ogólnie bardzo nie lubię błyszczyków lecz po oglądnięciu kilku filmów na YT zachciało mi się Gloss'a w najjaśniejszym odcieniu - So Cute.
Tak jak bardzo nienawidziłam błyszczyków to ten POKOCHAŁAM!
Przede wszystkim jestem pod wrażeniem jego pigmentacji - już za jednym pociągnięciem niesamowicie kryje usta!
Zapach? Pachnie trochę mniej niż Dolce K ale nadal pachnie... i to ładnie, waniliowo :)
Kolor So Cute jest bardzo jasny jednak mam czasem ochotę na takie usta - ostrzegam bo wiem, że nie każdy lubi takie jasne kolorki :)
Trwałości nie będę zachwalać bo jak wiadomo - błyszczyki nie są trwałe... trochę picia, jedzenia i ni ma!
No ale jeszcze nie spotkałam błyszczyka trwałego niczym matowa pomadka :D
Z błyszczykiem miałam jeszcze jeden mały problem... aplikatory Gloss'ów całkowicie różnią się od reszty swoich "sióstr", co zresztą będzie widać na zdjęciu poniżej.
Dosłownie po trzech użyciach zauważyłam, że pędzelek zaczyna się lekko rozwarstwiać. Troszkę mnie to zaniepokoiło gdyż mało za niego nie zapłaciłam więc czym prędzej napisałam do obsługi klienta Kylie Cosmetics.
Byłam baaardzo miło zaskoczona bo odpowiedź dostałam już na drugi dzień - zostałam przeproszona i w ramach rekompensaty miałam czekać na paczuszkę z nowym błyszczykiem :)
A błyszczyk przybył ekspresowo :)
No nie powiem, takie podejście do klienta bardzo zachęcają do dalszych zakupów :D
A tak prezentuje się na ustach...
A tak prezentuje się na ustach...
Poniżej możecie zobaczyć swatche :)
![]() |
Tutaj Dolce K jeszcze nie zdążyła wyschnąć |
![]() |
Tak wygląda po zaschnięciu (So Cute bez zmian, wiadomo :)) |
Podsumowując jestem bardzo zadowolona ze swoich zakupów u Kylie Cosmetics :)
Z pewnością za jakiś czas kupię tam coś ponownie (a co, jeszcze nie wiem :p zdradzę Wam, że ostatnio kusi mnie Maliboo, Dirty Peach no i ta przecudna paletka cieni Kyshadows... *.*)
Za swoje zakupy zapłaciłam $46,95 (z kosztem przesyłki, nie wliczając oczywiście cła)
Czy żałuję wydanej kwoty? Nie!
Czy polecam Wam pomadki Kylie Cosmetics?
Ja zawsze chciałam mieć oryginalną pomadkę od Kylie jednak jeśli komuś podobają się same kolory a nie odczuwa potrzeby by mieć pomadkę z napisem "Kylie" i niekoniecznie chce tyle płacić za markę (tak, uważam, że po części sporo płacimy za markę) to polecam pomadki ColourPop.
Nie mówię, że są identyczne ale bardzo podobne. ColourPop'y moim zdaniem mają wiele zamienników matowych pomadek Kylie a kosztują $6 za sztukę (osobno można kupić także konturówki, które są po $5 :) gdzie sztuka samej pomadki Kylie kosztuje $17, a cały Kit $29)
Jesli już mowa o ColourPop to już niedługo pochwalę się haulem, a na snapie zrobię OpenBox'a (tak samo zrobiłam z pomadkami Kylie) więc ponownie zapraszam do śledzenia mojego snapka! :)
Kochani, co myślicie o tych pomadkach? A może także macie je w swoich zbiorach kosmetycznych? Buziaki! :**
PS Myślałam też żeby zamówić na Aliexpress podróbkę Dolce K i zrobić na blogu porównanie :) Co o tym sądzicie?!
Ja nie przepadam za błyszczykami, ale ten brązowy jest cudowny! :O :)
OdpowiedzUsuńJa też tak średnio:D raczej wolę matowe :) ale ten błyszczyk jest wyjątkowy:D
UsuńFajnie, że tak dobrze zajmują się klientem :)
OdpowiedzUsuńTo prawda!
UsuńPiękny ten brąz Dolce K :)
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę <3
UsuńPiękny brąz, brakuje mi takiego w mojej kolekcji! :)
OdpowiedzUsuńJest cudny to fakt! Za jakiś czas będzie post z pomadkami ColourPop i też będą brązy, może się zainspirujesz! :)
UsuńOooo będę czekać w takim razie na ten post :) Ja ogólnie uwielbiam roże, ale czasami przydałaby się odmiana :)
UsuńCzekam tylko na ostatnią paczkę bo mam w planach zrobić zbiorowy post! :D oo ja kiedyś kochałam różowe i czerwone usta, teraz przerzuciłam się na brązy i beże :)
UsuńWygląda to ładnie, ale nie wiem dlaczego wydawało mi się, że maja inne pudełka :)
OdpowiedzUsuńMoże miałaś na myśli Lip Kity? Bo one są większe i mają na opakowaniach te słynne usta :D
UsuńTen mat jest boski!
OdpowiedzUsuńUwielbiam taki efekt na ustach! :)
UsuńRaczej prędko w moje ręce jej rzeczy nie wpadną ;/ Nieczęsto zamawiam rzeczy online, a zagranicy tego praktycznie nie robię XD Wole produkt zobaczyć najpierw na żywo.
OdpowiedzUsuńdrewniany-most.blogspot.com
Też lubię najpierw coś "wymacać", chyba że już naprawdę nie ma jak a jestem na to napalona to... zamawiam! :D
UsuńJaram się nimi od dawna ;p nawet nie wiedziałam , że ze sklepu kylie można do Polski zamawiać <3 czuję że będę inwestować xD
OdpowiedzUsuńOooj kochana, można można hihi!! :D ja wcześniej albo nie miałam kasy albo wszystko było wyprzedane... teraz można zamawiać na luziku:D tylko nie wiem jak to dokładnie wygląda z cłem itp:(
UsuńKolor matowej pomadki jest boski - pięknie prezentuje się na ustach :)
OdpowiedzUsuńNiestety są pomalowane nierówno hihi:D ale tez uważam, że sam kolor jest boski! I formuła pomadki jest cudowna!
UsuńChętnie zobaczyłabym takie porównanie ;) a kolorki cudne ;)
OdpowiedzUsuńZrobię w takim razie!:)
Usuńładne kolorki aleja w takich pewnie wyglądałabym tragicznie :P
OdpowiedzUsuńŁeee, a próbowałaś? Może byłabyś miło zaskoczona :D
UsuńMega! Marzę, żeby kiedyś mieć chociaż jedną jej szminkę :)
OdpowiedzUsuńObserwuj Kylie Cosmetics na fb ostatnio była wysyłka za $5!! Można czasem złapać fajna okazję!:)
UsuńSłyszałam o nich bardzo dużo dobrych opinii. I o czasie pierwszej wyprzedaży też byłam w szoku. Może kiedyś mój portfel pozwoli mi na takie zakpy
OdpowiedzUsuńWarto obserwować Kylie Cosmetics na fb ostatnio była wysyłka za $5 więc można upolować fajna okazję:D
UsuńKolory mega, ale cena też. Błyszczyków bardzo nie lubię, ten wygląda zachęcająco. :)
OdpowiedzUsuńOstatnio dostałam próbki błyszczyków z Urban Decay Revolution i je pokochałam. :)
Noo cenka odstrasza:( ja mam błyszczyk UD chyba w kolorze Failbait taki róż:) błyszczyków mam mało ale jak już mam to takie które naprawdę lubię:D
UsuńHej, mam pytanie, właśnie zamawiam pomadki ale mam problem z płatnością, wiem że mam podać numer karty ale nie wiem co mam dalej ;/
OdpowiedzUsuńKurczę, może w banku jest jakiś problem?! Sprawdź czy swoją kartą możesz płacić w internecie bo jeśli tak to po wpisaniu numeru, danych i kodu ccv powinno być wszystko w porządku:)
UsuńŚwietnie się prezentuje na ustach, ale ja nie jestem taką maniaczką pomadek :)
OdpowiedzUsuńDziękuję! Oj ja to za pomadkami dosłownie szaleję:D
Usuńsuper recenzja :)
OdpowiedzUsuńTeż własnie skusiłam się na te pomadki, czekam tylko aż przyjdzie paczuszka. ; ) Już nie mogę się doczekać, widzę że jesteś zadowolona z tych pomadek, więc ja pewnie też będę. ; ) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTeż własnie skusiłam się na te pomadki, czekam tylko aż przyjdzie paczuszka. ; ) Już nie mogę się doczekać, widzę że jesteś zadowolona z tych pomadek, więc ja pewnie też będę. ; ) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJak wygląda sprawa z tym cłem? :D skąd wiedziała gdzie co i jak zapłacić ? :) pytam bo też czekam na paczke od Kylie i boję się że nalicza mi to clo.
OdpowiedzUsuńZ gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam ! :)
Jak skontaktował się z tobą urząd celny? Ja również złożyłam zamówienie na którym widnieje nieaktualny numer telefonu i trochę się denerwuję. To moje pierwsze zamówienie z U.S.
OdpowiedzUsuńkiedy dotarla ci ta przesylka? tez zamowilam dwa produkty przed swietami. Minelo 20 dni i jeszcze nie dotarla
OdpowiedzUsuńCło płaciłaś przy odbiorze czy musiałaś gdzieś jechać i załatwiać ???
OdpowiedzUsuń