Recenzja: Missha M Perfect Cover #13
Hej!
Oto kolejny koreański BB cream, który trafił w moje ręce :)
Tym razem padło na Misshę - jest to jeden z najbardziej zachwalanych w internecie bibików więc postanowiłam przetestować go na własnej skórze.
Jak się sprawdził?
Zainteresowanych zapraszam do dalszej części wpisu :)
Co mówi producent?
"Missha M Perfect Cover zapewnia naturalne i równomierne krycie, posiada właściwości łagodzące i nawilżające, Ma działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające oraz chroni skórę przed promieniowaniem UV. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, może być stosowany jako baza lub podkład."
Skład: Water(Aqua), Cyclomethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Mineral Oil, Phenyl Trimethicone, Talc, Arbutin, Hydrolyzed Collagen, Dimethicone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Squalane, Adenosine, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, PEG-10 Dimethicone, Polyethylene, Beeswax(Cera Alba), Glycerin, Propylene Glycol, Caviar Extract, Algae Extract, Rosa Canina Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Fagus Sylvatica Bud Extract, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Chloride, Fragrance(Parfum), Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol. May contain: Titanium Dioxide(CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)
Bibi dorwałam ma ebayu za około 30 zł i na próbę zakupiłam wersję 20 ml.
Kolor, który wybrałam to #13 bright beige czyli najjaśniejszy spośród czterech dostępnych odcieni.
Z początku troszkę się obawiałam, że może być dla mnie za biały ale z dwojga złego wolałabym jednak dostać jaśniejszy odcień niż zbyt ciemny.
Obawy były jednak niepotrzebne gdyż odcień fantastycznie wtapia się w skórę!
Powiem Wam szczerze, że odkąd używam BB kremów ciężko mi powrócić do tradycyjnych podkładów ;)
Uwielbiam efekt jaki pozostawia Missha!
Twarz wygląda tak jak gdyby nie miała na sobie grama podkładu i była naturalnie jednolita i promienna.
Kremy BB nie pełnią funkcji kryjącej więc zawsze przed ich nałożeniem przykrywam korektorem cienie pod oczami i mniejsze (lub czasem większe :P ) niedoskonałości.
Kremu BB używam naprawdę malutko do pokrycia całej twarzy - bo więcej nie trzeba - i wklepuję delikatnie palcami.
Zobaczcie jaki efekt uzyskałam!
Poniżej jeszcze zamieszczam porównanie ze Skin79 Orange :)
Różnica wydaje się dość znaczna lecz na (przynajmniej mojej) twarzy jest mało widoczna.
To co jeszcze cieszy mnie w azjatyckich BB to wysoki filtr przeciwsłoneczny, dzięki któremu latem będę spokojniejsza o to, że Słonko nie przysmaży mojej buźki :)
A Wam jak podoba się efekt Misshy?
Buziaczki :*
Zobacz także: Recenzja: Skin79 Orange
Oto kolejny koreański BB cream, który trafił w moje ręce :)
Tym razem padło na Misshę - jest to jeden z najbardziej zachwalanych w internecie bibików więc postanowiłam przetestować go na własnej skórze.
Jak się sprawdził?
Zainteresowanych zapraszam do dalszej części wpisu :)
Co mówi producent?
"Missha M Perfect Cover zapewnia naturalne i równomierne krycie, posiada właściwości łagodzące i nawilżające, Ma działanie przeciwzmarszczkowe, rozjaśniające oraz chroni skórę przed promieniowaniem UV. Odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, może być stosowany jako baza lub podkład."
Skład: Water(Aqua), Cyclomethicone, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Mineral Oil, Phenyl Trimethicone, Talc, Arbutin, Hydrolyzed Collagen, Dimethicone, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Squalane, Adenosine, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, PEG-10 Dimethicone, Polyethylene, Beeswax(Cera Alba), Glycerin, Propylene Glycol, Caviar Extract, Algae Extract, Rosa Canina Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Fagus Sylvatica Bud Extract, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Sodium Hyaluronate, Sodium Chloride, Fragrance(Parfum), Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Linalool, Citronellol. May contain: Titanium Dioxide(CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)
Bibi dorwałam ma ebayu za około 30 zł i na próbę zakupiłam wersję 20 ml.
Kolor, który wybrałam to #13 bright beige czyli najjaśniejszy spośród czterech dostępnych odcieni.
Z początku troszkę się obawiałam, że może być dla mnie za biały ale z dwojga złego wolałabym jednak dostać jaśniejszy odcień niż zbyt ciemny.
Obawy były jednak niepotrzebne gdyż odcień fantastycznie wtapia się w skórę!
Powiem Wam szczerze, że odkąd używam BB kremów ciężko mi powrócić do tradycyjnych podkładów ;)
Uwielbiam efekt jaki pozostawia Missha!
Twarz wygląda tak jak gdyby nie miała na sobie grama podkładu i była naturalnie jednolita i promienna.
Kremy BB nie pełnią funkcji kryjącej więc zawsze przed ich nałożeniem przykrywam korektorem cienie pod oczami i mniejsze (lub czasem większe :P ) niedoskonałości.
Kremu BB używam naprawdę malutko do pokrycia całej twarzy - bo więcej nie trzeba - i wklepuję delikatnie palcami.
Zobaczcie jaki efekt uzyskałam!
![]() |
Od lewej: no make up :P Od prawej: Missha M Perfect Cover #13 |
![]() |
W pełnym makijażu. |
![]() |
W pełnym makijażu (robione z lampą błyskową) |
Poniżej jeszcze zamieszczam porównanie ze Skin79 Orange :)
Różnica wydaje się dość znaczna lecz na (przynajmniej mojej) twarzy jest mało widoczna.
To co jeszcze cieszy mnie w azjatyckich BB to wysoki filtr przeciwsłoneczny, dzięki któremu latem będę spokojniejsza o to, że Słonko nie przysmaży mojej buźki :)
A Wam jak podoba się efekt Misshy?
Buziaczki :*
Zobacz także: Recenzja: Skin79 Orange
Bardzo ładny efekt, może skuszę się niedługo na coś tego typu :)
OdpowiedzUsuńMój blog-klik
efekt mi się podoba bardzo, idealnie wpasował się w odcień skóry ;) http://creamshine.blogspot.com
OdpowiedzUsuńmiałam był swietny w ogóle uwazam ze azjatyckie bb sa super te nasze sklepowe sa cienkie
OdpowiedzUsuńDokładnie! Też tak uważam :) Szkoda, że u nas nie ma azjatyckich kosmetyków...
UsuńŚwietny efekt!
OdpowiedzUsuńhttp://patrycjaolech.blogspot.com/#_=_ zapraszam ;)
Bardzo ładny efekt :) podoba mi się !
OdpowiedzUsuńrzetelne-recenzje.blogspot.com
Zapraszam do wzajemnej obserwacji :)
UsuńPati, mam pytanie, bo widzę, że często używasz tych kosmetyków wschodnich. Ostatnio wpadła do mnie psiapsiółka, i przywiozła dużo próbek kosmetyków Tony Moly (zamawia je na jakimś azjatyckim odpowiedniku Allego). Co prawda ona je zachwala, ale jakoś przekonania nie mam. Masz jakie dośw. z nimi? Bezpieczne, skuteczne itp...?
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o Tony Moly to mam parę kosmetyków tej firmy (m in maseczkę Tomatox, peeling enzymatyczny Appletox, sleeping pack Panda's Dream i korektor/bazę pod oczy Panda's Dream) i nie miałam nigdy z nimi żadnego problemu a wręcz jestem bardzo zadowolona z ich działania :) a tak z ciekawości jakich dokładnie kosmetyków TM próbki dostałaś? Pozdrawiam :)
UsuńCześć, dzięki za odpowiedź, miałam odpisać od razu, ale coś mnie oderwało od kompa i później jakoś mi to umknęło ;) Wiec się rehabilituję teraz.
UsuńNo właśnie tak: te Panda's Dream to jest też chyba jakaś maseczka na cienie pod oczami: takie dwa czarne płatki z przecięciami i takim fajnym chłodzącym żelem, próbkę kremu z avocado - gęsty, ale fajny, wysypki nie dostałam, więc jest ok ;) , też chyba tą maseczkę wybielającą, bo opakowanie próbki ma kształt pomidora. Części jeszcze nie użyłam, mogę zrobić foty i posłać na maila, oki?
Nie ma sprawy! :)
UsuńJeśli chodzi o płatki z Panda's Dream to nigdy ich nie miałam ale czytałam o nich różne recenzje i sama mam ochotę wypróbować :)
A pomidorek to tak - jest to wybielająca maseczka do twarzy, którą posiadam i używam średnio co tydzień ;) bardzo ją lubię - twarz wygląda na lekko jaśniejszą i odświeżoną.
Bardzo chętnie je obejrzę! Czekam na maila :)
Ale super włoski !
OdpowiedzUsuńJuż niestety sprane :P ale dziękuję bardzo! :)
UsuńBardzo ładny efekt, a jak z trwałością?:)
OdpowiedzUsuńEfekt u mnie utrzymuje się dość długo - z tego co zauważyłam - bardzo rzadko poprawiam makijaż w ciągu dnia ( chyba że zdarzy mi się mała dzienna drzemka :P ) ale postaram się dokładniej zaobserwować trwałość Misshy i na pewno dam znać :)
UsuńCzekam na informacje!:)
UsuńBardzo fajny efekt, podoba mi się :)
OdpowiedzUsuńZapraszam w wolnej chwili
--------------------------------------------
http://todoarmo.blogspot.com/
czytałam już na temat tego kremu i on zapowiada się super...na pewno kupię na lato na urlop :)
OdpowiedzUsuńDzięki swojej ochronie SPF z pewnością przyda się na lato! Pozdrawiam :)
UsuńNiestety do najtańszych nie należą ale czasem można znaleźć dużo taniej na ebayu (tylko trzeba też uważać na podróbki!)
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o BB kremy to Misshę polecam w 100% :)
Bardzo zachęcająca recenzja :) Na pewno się skuszę na ten kremik BB :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
Usuń