Urodzinowy box od Interendo ♡ + Wygrana w konkursie u Black Liner ♡
Hej!
Dziś luźny post - a raczej - po prostu będę się chwalić :D
Przed Świętami tak miło się złożyło, że dostałam aż dwie paczuchy!
Jedna była prezentem urodzinowym od Patki z bloga Interendo - uważaj, kochana! Wiem, że miałaś urodziny niedługo po mnie więc spodziewaj się rewanżu (przepraszam swoją drogą, że tak długo to trwa ale box pomału się kompletuje i postaram się aby był możliwie jak najszybciej skończony :D)
Druga paka, która do mnie przywędrowała to wygrana w konkursie zorganizowanym przez Ingę z bloga Black Liner <3
Dziewczyny - nawet nie wiecie jaką radość sprawiły mi te paki! Banana miałam przez cały dzień :D <3 dziękuję z całego serducha!
Jesteście ciekawe co skrywają w sobie owe paczuchy? :)
Na pierwszy ogień idzie paka od Interendo:
W boxie oczywiście musiało znaleźć się coś z Hello Kitty - w końcu to znak rozpoznawczy Interendo :D
Widziałam już wcześniej ten krem BB u innych dziewczyn i nie powiem - trochę się na niego śliniłam :D A z tego co pamiętam była to jakaś edycja limitowana, którą było można zakupić u Ber de Ver :)
SKIN79! Czyli to co kocham - a Patka o tym wie :D
Pianki Skinowe bardzo lubię a ta ponoć z czasem ma zmniejszać pory!
Używam jej od kilku dni i muszę przyznać, że jest bardzo przyjemnym "myjakiem" :)
Jesli macie ochotę na piankę to możecie zakupić ją tu - KLIK
WOW! Jak zobaczyłam ten zestaw z Lancome to zaniemówiłam :)
Tuszu używam od paru dni i muszę powiedzieć, że jest REWELACYJNY! Mega wydłuża rzęski i nie osypuje się w ciągu dnia - a to w tuszach cenie najbardziej :)
Nigdy nie miałam prawdziwego azjatyckiego tintu :D póki co wyprobowałam tylko na dłoni - kolor dosłownie wżarł się w skórę i trzymał się przez cały dzień! Ciekawa jestem jak będzie wyglądał na ustach - a kolorek jaki otrzymałam to piękna, soczysta pomarańczka :)
Ten uroczy żel pod prysznic będzie świetnym duetem dla perfum z Hello Kitty (też Avon), które także niegdyś dostałam od Pati :D
Znowu Skiniak! Już od dawna miałam ochotę na ten pisaczek! <3
Ta książka (Sekrety Urody Koreanek - Elementarz Pielęgnacji autorstwa Charlotte Cho) chodziła za mną już długo - w sumie odkąd dowiedziałam się o tym, że ma pojawić się w Polsce :D
Jeszcze całej nie przeczytałam - szczerze mówiąc przez ten cały wir przedświąteczny i świąteczny nie miałam na nic czasu - jestem póki co mniej więcej w połowie i powiem Wam, że... wciąga i to bardzo!
Postaram się napisać coś więcej gdy tylko przeczytam ją calutką :)
Ostatnia rzecz, która znalazła się w boxie to przekroczy koci kubeczek! Zakochałam się :D do porannej kawki - jak znalazł! Szczególnie przed pracą taka kocia mordka z pewnością będzie poprawiać mi humor :D
A teraz czas na wygraną od Black Liner:
Bardzo lubię produkty Balea - zawsze gdy jestem w Niemczech u rodziny to mam okazję zaopatrzyć się w ich kosmetyki :D
Ta pianka do golenia pachnie przepięknie :) sprawdziła się u mnie również świetnie - zwykle po goleniu szczypią mnie nogi (używałam już różnych produktów) a po tej piance nic takiego się nie działo :)
Zachodząc do drogerii często zatrzymywałam się przy tej serii i zawsze zastanawiałam się czy "brać czy nie brać" :D
Jestem bardzo ciekawa jak serum się u mnie sprawdzi!
Zwykle nasze drogeryjne BB omijam szerokim łukiem jednak ten mnie zaciekawił efektem "blur" więc chętnie wypróbuję, tym bardziej, że Lirene ma w swojej ofercie bardzo ciekawe i godne zainteresowania produkty :)
Akurat od jakiegoś czasu używam tego płynu! :)
Zakupiłam go szczególnie ze względu na działanie jakie obiecuję nam producent (porost rzęs aż do 15%!)
Czytałam na jakimś blogu (niestety nie pamiętam już gdzie), że płyn faktycznie spełnia swoje obietnice!
Jeśli się sprawdzi to szybko się z nim nie pożegnam gdyż będzie czekał już na mnie następny! :)
Jestem "balsamowym leniuszkiem" więc takie produkty są dla mnie jak najbardziej na tak! :D
Szczególnie na wiosnę-lato przyda mi się taki olejek do ciała :)
Ten scrub do ciała wygląda bardzo apetycznie! :)
Bardzo lubię olejki do włosów! Ten pachnie pięknie i wyraźnie odżywia moje pozbawione życia końcówki włosów ;p
Zwykle wmasowuję olejek w jeszcze wilgotne włosy (raczej od połowy) a później daję jeszcze odrobinkę na wysuszone końcówki włosów :)
Uwielbiam takie urocze produkty :) balsamik do ust pachnie cudownie (arbuzowo) i przyjemnie nawilża :) mniam mniam!
Nie znam firmy Ruby Rose ale chętnie poznam :) czarna kredka zawsze się przydaje!
I na koniec próbeczki! <3
Moje kochane - jeszcze raz baaardzo DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ!
_____________________________________________
Dziewczyny!
W następnym poście - tak jak obiecałam - przybliżę Wam produkty firmy Tony Moly, które już za niedługo będą dostępne w perfumeriach Sephora :)
Mam w swoich zbiorach troszkę ich produktów więc pomyślałam, że warto będzie powiedzieć o nich to i owo :)
Jak minęły u Was Święta? Były raczej spokojne czy szalone (tak jak u mnie :D)?
Trzymajcie się ciepło! Buziaki :*
Dziś luźny post - a raczej - po prostu będę się chwalić :D
Przed Świętami tak miło się złożyło, że dostałam aż dwie paczuchy!
Jedna była prezentem urodzinowym od Patki z bloga Interendo - uważaj, kochana! Wiem, że miałaś urodziny niedługo po mnie więc spodziewaj się rewanżu (przepraszam swoją drogą, że tak długo to trwa ale box pomału się kompletuje i postaram się aby był możliwie jak najszybciej skończony :D)
Druga paka, która do mnie przywędrowała to wygrana w konkursie zorganizowanym przez Ingę z bloga Black Liner <3
Dziewczyny - nawet nie wiecie jaką radość sprawiły mi te paki! Banana miałam przez cały dzień :D <3 dziękuję z całego serducha!
Jesteście ciekawe co skrywają w sobie owe paczuchy? :)
Na pierwszy ogień idzie paka od Interendo:
![]() |
Nie patrzcie na ten długopis - napatoczył się xD |
W boxie oczywiście musiało znaleźć się coś z Hello Kitty - w końcu to znak rozpoznawczy Interendo :D
Widziałam już wcześniej ten krem BB u innych dziewczyn i nie powiem - trochę się na niego śliniłam :D A z tego co pamiętam była to jakaś edycja limitowana, którą było można zakupić u Ber de Ver :)
SKIN79! Czyli to co kocham - a Patka o tym wie :D
Pianki Skinowe bardzo lubię a ta ponoć z czasem ma zmniejszać pory!
Używam jej od kilku dni i muszę przyznać, że jest bardzo przyjemnym "myjakiem" :)
Jesli macie ochotę na piankę to możecie zakupić ją tu - KLIK
WOW! Jak zobaczyłam ten zestaw z Lancome to zaniemówiłam :)
Tuszu używam od paru dni i muszę powiedzieć, że jest REWELACYJNY! Mega wydłuża rzęski i nie osypuje się w ciągu dnia - a to w tuszach cenie najbardziej :)
Nigdy nie miałam prawdziwego azjatyckiego tintu :D póki co wyprobowałam tylko na dłoni - kolor dosłownie wżarł się w skórę i trzymał się przez cały dzień! Ciekawa jestem jak będzie wyglądał na ustach - a kolorek jaki otrzymałam to piękna, soczysta pomarańczka :)
Ten uroczy żel pod prysznic będzie świetnym duetem dla perfum z Hello Kitty (też Avon), które także niegdyś dostałam od Pati :D
Znowu Skiniak! Już od dawna miałam ochotę na ten pisaczek! <3
Ta książka (Sekrety Urody Koreanek - Elementarz Pielęgnacji autorstwa Charlotte Cho) chodziła za mną już długo - w sumie odkąd dowiedziałam się o tym, że ma pojawić się w Polsce :D
Jeszcze całej nie przeczytałam - szczerze mówiąc przez ten cały wir przedświąteczny i świąteczny nie miałam na nic czasu - jestem póki co mniej więcej w połowie i powiem Wam, że... wciąga i to bardzo!
Postaram się napisać coś więcej gdy tylko przeczytam ją calutką :)
Ostatnia rzecz, która znalazła się w boxie to przekroczy koci kubeczek! Zakochałam się :D do porannej kawki - jak znalazł! Szczególnie przed pracą taka kocia mordka z pewnością będzie poprawiać mi humor :D
A teraz czas na wygraną od Black Liner:
Bardzo lubię produkty Balea - zawsze gdy jestem w Niemczech u rodziny to mam okazję zaopatrzyć się w ich kosmetyki :D
Ta pianka do golenia pachnie przepięknie :) sprawdziła się u mnie również świetnie - zwykle po goleniu szczypią mnie nogi (używałam już różnych produktów) a po tej piance nic takiego się nie działo :)
Zachodząc do drogerii często zatrzymywałam się przy tej serii i zawsze zastanawiałam się czy "brać czy nie brać" :D
Jestem bardzo ciekawa jak serum się u mnie sprawdzi!
Zwykle nasze drogeryjne BB omijam szerokim łukiem jednak ten mnie zaciekawił efektem "blur" więc chętnie wypróbuję, tym bardziej, że Lirene ma w swojej ofercie bardzo ciekawe i godne zainteresowania produkty :)
Akurat od jakiegoś czasu używam tego płynu! :)
Zakupiłam go szczególnie ze względu na działanie jakie obiecuję nam producent (porost rzęs aż do 15%!)
Czytałam na jakimś blogu (niestety nie pamiętam już gdzie), że płyn faktycznie spełnia swoje obietnice!
Jeśli się sprawdzi to szybko się z nim nie pożegnam gdyż będzie czekał już na mnie następny! :)
Jestem "balsamowym leniuszkiem" więc takie produkty są dla mnie jak najbardziej na tak! :D
Szczególnie na wiosnę-lato przyda mi się taki olejek do ciała :)
Ten scrub do ciała wygląda bardzo apetycznie! :)
Bardzo lubię olejki do włosów! Ten pachnie pięknie i wyraźnie odżywia moje pozbawione życia końcówki włosów ;p
Zwykle wmasowuję olejek w jeszcze wilgotne włosy (raczej od połowy) a później daję jeszcze odrobinkę na wysuszone końcówki włosów :)
Uwielbiam takie urocze produkty :) balsamik do ust pachnie cudownie (arbuzowo) i przyjemnie nawilża :) mniam mniam!
Nie znam firmy Ruby Rose ale chętnie poznam :) czarna kredka zawsze się przydaje!
I na koniec próbeczki! <3
Moje kochane - jeszcze raz baaardzo DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ!
_____________________________________________
Dziewczyny!
W następnym poście - tak jak obiecałam - przybliżę Wam produkty firmy Tony Moly, które już za niedługo będą dostępne w perfumeriach Sephora :)
Mam w swoich zbiorach troszkę ich produktów więc pomyślałam, że warto będzie powiedzieć o nich to i owo :)
Jak minęły u Was Święta? Były raczej spokojne czy szalone (tak jak u mnie :D)?
Trzymajcie się ciepło! Buziaki :*
Jeeej same wspaniałości:)
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę <3
UsuńObie paczki są genialne! :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się! :)
UsuńTeż dostałam filiżankę od Interendo :) widziałam zapowiedź tony moly ale były tam głównie produkty do rąk i ust, jeden sztyft pod oczy :(
OdpowiedzUsuńJestem strasznie ciekawa co dokładnie będzie i co najważniejsze - jakie będą ceny :D
Usuńna ostatniej stronie jest zapowiedź :) http://sephorapolska.pl/katalog.html#/0
UsuńOoo, dzięki! Już paczam :D
UsuńInterendo też u mnie zawitało hihi
OdpowiedzUsuńHihi :D rozpieszcza nas :D
UsuńŚwietne paczki :D
OdpowiedzUsuńNiespodzianka urodzinowa i konkursowa widać bardzo udana:) Jeśli ta pianka faktycznie zwęża pory to nadeszła nowa era :D
OdpowiedzUsuńBardzo! Jestem mega ciekawa tej pianki :) póki co przyjemnie myję się nią buzię a pory - poczekamy, zobaczymy :D
UsuńObie paczki są wspaniałe! A Patrycja jak zawsze rozpieszcza :D
OdpowiedzUsuńZapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo
Hihi to prawda! :D
UsuńAle cudowności! :)
OdpowiedzUsuńGratuluję obu paczek i życzę miłego używania :D A na post o Tony Moly czekam!
OdpowiedzUsuńDziękuję! Muszę się dobrze przygotować do napisania tego posta - czuję w kościach, że będzie długi :D
UsuńPiękne paczuszki, też chętnie bym taką przygarnęła :)
OdpowiedzUsuńJestem w nich zakochana! :)
UsuńSuper paczuszki ;) Dziewczyny poszalały :)
OdpowiedzUsuńTo prawda! :D
UsuńGratuluję, ostatnio szczęście Ci sprzyjało :)
OdpowiedzUsuńW tej kwestii tak - co bardzo mnie cieszy :) <3
UsuńAle Cię dziewczyny rozpieściły, nic tylko pozazdrościć i życzyć udanego używania :)
OdpowiedzUsuńHihihi :) dziękuję!
UsuńUuuu ja czekam na toniacza :D widzę, że masz całą armię ;p ja póki co nie mam totalnie nic i czekam z wywalonym jęzorem aż będzie sephorze <3 Cieszę się, że paczula przypadła Ci do gust :D hihi :D
OdpowiedzUsuńPrzypadła do gustu to mało powiedziane, kochana moja! :D
UsuńHihi ja kiedyś wpadłam w zakupowy szał na TM (zresztą wiesz jak ja xD) i w sumie wypadałoby coś o nich naskrobac haha :D
Wypasione te paczuchy :D Miłego używania! Czekam na post z tymi toniaczami :D
OdpowiedzUsuńHihihi :D dziękuję!!!
UsuńOjej jakie cudne paczuchy, tyle azjatyckich cudów.Tusz Lancome miałam i bardzo go lubię. Ciekawią mnie kosmetyki tony moly :-)
OdpowiedzUsuńJa bardzo się polubiłam z tym tuszem!! Rewelacja :)
UsuńWpadnę do Ciebie na kawusię z takim samym kubeczkiem:)
OdpowiedzUsuńPrezenty przepiękne!!!
Czekam na kolejny post bo pierwszy raz widze takie cudaczki:)
Hihi :) Zapraszam! <3
UsuńJakie cudowności, bardzo bym chciała dostać kiedyś paczkę-niespodziankę :D. Bardzo jestem ciekawa, jak Ci się sprawdzi zestaw z Lancome :) więc obserwuję i zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńPowiem Ci, że tusz używam i jestem zachwycona! :D
UsuńBardzo mi miło, już do Ciebie wpadam! :)
Ale cudowności :) Koci kubeczek jest prześliczny. Czekam na TonyMoly w Sephorze, już powiedziałam, że nawet całą wypłatę mogę przewalić byleby już wrzucili do sklepu :)
OdpowiedzUsuńHihi :) też już się nie mogę doczekać Tony Moly! <3
Usuńsame skarby::LD
OdpowiedzUsuńTo fakt! :D
UsuńO rany ile cudowności <3
OdpowiedzUsuń